Sytuacja na dzisiejszym rynku transferów piłki

Sytuacja na dzisiejszym rynku transferów piłki nożnej zmienia się diametralnie. Rok lub dwa lata temu, głównymi nabywcami utalentowanych graczy, pierwszorzędne gwiazdy były klubami europejskimi, w mniejszym stopniu klubami piłkarskimi bogatych krajów arabskich położonych w Zatoce Perskiej. Do tej pory Chiny stają się głównym nabywcą piłkarskich „grania” gwiazd, utalentowanej młodzieży. Istnieją dwa powody, aby wyjaśnić to zjawisko. Pierwszy powód działania zwiadowców z Niebiańskiego Imperium ma czysto ekonomiczny wydźwięk. Szokujące dla przypadkowego obserwatora, rosnącą popularność piłki nożnej w kraju. Nie bez powodu w Europie na mecze demonstracyjne z Chinami, Koreą i Japonią składa się wielu europejskich gigantów piłkarskich. Ogromne pieniądze, które Chińczycy oferują dziś za odwiedzenie najbardziej utytułowanych drużyn w ich kraju, są tego prawdziwym potwierdzeniem. Chińczycy po prostu wariują, gdy widzą gwiazdy europejskie, znanych na całym świecie zawodników, na swoich stadionach. Ten stan utrzymywał się przez dość długi czas, dopóki racjonalni Chińczycy nie znaleźli innego, bardziej ekonomicznego, tańszego sposobu przyciągnięcia piłkarskich celebrytów do swojej ojczyzny. Jeśli podczas krótkiej wizyty w Chinach funkcjonariusze piłkarscy są gotowi wyłożyć ogromne sumy, czy nie jest łatwiej kupić gracza, a potem cieszyć się jego grą przez więcej niż jeden sezon.

Jeśli mówimy o drugim powodzie masowej zmiany szacownych europejskich klubów przez ich piłkarzy do ich „azjatyckich gigantów”, to wszystko jest proste. W Chinach każdy utalentowany piłkarz ma już wysoką ocenę popularności wśród fanów piłki nożnej. W Chinach sytuacja wygląda tak: każdy sport może lub może nie lubić wszystkiego, lub cała populacja kraju ma do niego ognistą miłość.

Rondon Najnowsze plotki kojarzyły „Borussię”

Henrikh Mkhitaryan. Transfer Mkhitaryan był rekordem dla klubu Dortmund – 27 milionów euro, „Borussia” nie opłacała nikogo. Armeńczyk, który zastąpił Goetze, już dołącza do drużyny i udało mu się świętować z eleganckim celem Bazylei podczas przygotowań przed sezonem. Heinrich ma wszystkie warunki, aby zostać nową gwiazdą klubu i sprawić, że fani zapomną o Goetze.

Pierre-Emerick Aubameyang. Napastnik Gabonu przybył na podbój Dortmundu z Saint-Etienne. Poza zewnętrznym podobieństwem do Neymara i brylantowych butów, Obameyang wyróżnia się swoją techniką i szybkością pływania – pierwsze trzydzieści metrów na wysokości stu metrów biegnie szybciej niż Usain Bolt. Główna rola gabontów polega na ataku, ale z takim samym sukcesem może on grać na skrzydłach pomocy, co udowodnił po raz kolejny w meczu o Super Bowl, po zaznaczeniu asyst.

Sokratis Papastathopoulos. Grek, z trudnym do wymówienia nazwiskiem, przeniósł się do „Borussii” z „Bremen”. Sokratis jest centralnym obrońcą i, jak się wydaje, odegra rolę Felipe Santany, choć oczywiście jest bardziej ambitny.

Może przyjść.

Rondon Najnowsze plotki kojarzyły „Borussię” z napastnikiem „Rubinem”. Liverpool również twierdzi, że jest piłkarzem z Wenezueli, ale Borussia ukradła już latem tego samego zawodnika z Borussii. A jeśli Rondon dołączy do klubu w Dortmundzie, Schieber prawdopodobnie będzie musiał spakować walizki.

Pan H. Według Hansa-Joachima Watze, klub może wypełnić młodego, mało znanego piłkarza. Możliwości tutaj mogą być tuzinem, ale najbardziej prawdopodobnym wynikiem wydarzeń, według prasy, jest południowo-koreański pomocnik drużyny młodzieżowej Ryu Seung Wu, według prasy.